Wpisy archiwalne w miesiącu
Sierpień, 2011
Dystans całkowity: | 573.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 31:00 |
Średnia prędkość: | 16.45 km/h |
Liczba aktywności: | 13 |
Średnio na aktywność: | 44.08 km i 2h 49m |
Więcej statystyk |
Dystans125.00 km Czas07:00 Vśrednia17.86 km/h
SprzętSrebrny Orzeł
Krzeszowice & Dolina Będkowska
Kiedyś obiecaliśmy sobie z koleżanką, że wrócimy w dolinki..i słowa dotrzymaliśmy;)
Start standardowo z Bukowna i trasa w kierunku Trzebinii. Dalej na Czyżówkę, Płoki, Lgotę, Ostrężnicę i Nową Górę. Docelowo mieliśmy odwiedzić Dolinę Racławki, jednak po drodze ustaliliśmy jednak, że pojedziemy przez Krzeszowice do Doliny Będkowskiej. Przejechaliśmy osiedle Czatkowice, Żbik a następnie Siedlec aż do Rudawy, gdzie zaczął się nasz niebieski szlak Warownii Jurajskich. Początkowo super przyjemnie..później las, gdzie oczywiście po drodze pełno drzew przecinających drogę..i trzeba było przenosić rowery..w lasku straciliśmy ponad godzinę a przeszliśmy może 300metrów;) Później już rowerowym czerwonym i niebieskim..po drodze Brama Będkowska, jednak szału nie zrobiła..Lepiej już było z Sokolicą, fajnym wodospadem i Dupą Słonia..Powrót przez Jerzmanowice do krajówki 94 aż do samego Olkusza..Dalej już w egipskich ciemnościach przed 23, ul. Długą a później wyczerpującą Bukowską na Podwale.. Dolinki POLECAM!
gdzieś po drodze do Krzeszowic..

Krzeszowice przywitały nas jeszcze lepszymi widokami..;)

Kopalnia Wapienia Czatkowice





panoramka

na niebieskim szlaku




panoramka z samej góry

niebieski szlak..



Sokolica



Dupa Słonia
Start standardowo z Bukowna i trasa w kierunku Trzebinii. Dalej na Czyżówkę, Płoki, Lgotę, Ostrężnicę i Nową Górę. Docelowo mieliśmy odwiedzić Dolinę Racławki, jednak po drodze ustaliliśmy jednak, że pojedziemy przez Krzeszowice do Doliny Będkowskiej. Przejechaliśmy osiedle Czatkowice, Żbik a następnie Siedlec aż do Rudawy, gdzie zaczął się nasz niebieski szlak Warownii Jurajskich. Początkowo super przyjemnie..później las, gdzie oczywiście po drodze pełno drzew przecinających drogę..i trzeba było przenosić rowery..w lasku straciliśmy ponad godzinę a przeszliśmy może 300metrów;) Później już rowerowym czerwonym i niebieskim..po drodze Brama Będkowska, jednak szału nie zrobiła..Lepiej już było z Sokolicą, fajnym wodospadem i Dupą Słonia..Powrót przez Jerzmanowice do krajówki 94 aż do samego Olkusza..Dalej już w egipskich ciemnościach przed 23, ul. Długą a później wyczerpującą Bukowską na Podwale.. Dolinki POLECAM!
gdzieś po drodze do Krzeszowic..

Krzeszowice przywitały nas jeszcze lepszymi widokami..;)

Kopalnia Wapienia Czatkowice





panoramka

na niebieskim szlaku




panoramka z samej góry

niebieski szlak..



Sokolica



Dupa Słonia

Dystans13.00 km Czas00:32 Vśrednia24.38 km/h
SprzętSrebrny Orzeł
Do rodziców..
Szybka piłka na Łubowiec i z powrotem..dzisiaj zmieniłem wszystkie klocki na Merida Green Control. Niedługo przyjdzie kolej na łańcuch.. Opony sprawują się naprawdę fajnie;)
Dystans20.00 km Czas00:50 Vśrednia24.00 km/h
SprzętSrebrny Orzeł
Falstart...
Dzisiaj miał być test nowych opon (slicki Authora 26x1.50). Celem było moje miejsce nad Jeziorem Goczałkowickim, oczywiście szosą..Niestety już od samego początku rower coś szwankował..tu trzeszczy, tu nie przerzucał, tu hamulce nie tak..Aż w Imielinie postanowiłem zajechać na Dziećki i przeglądnąć co jest nie tak..Łańcuch męczy się z kasetą.. W nogach czuję jak korba minimalnie przeskakuje.. Klocki kompletnie zdarte! Aż dziw jak mogłem tego nie wyczuć czy zauważyć wcześniej..dosłownie wszystkie tak wyglądają.. Wstyd, że tak je zajechałem..w sumie ponad 3200km mają za sobą. Postanowiłem wrócić do domu..Najwyższa pora zacząć serwisowanie..łańcuch na pewno idzie do wymiany, mam nadzieję że kaseta jednak jeszcze pociągnie..Przynajmniej tyle dobrze, że opony robią różnicę..
Dziećkowice...


A mnie pozostały tylko wspomnienia..
Dziećkowice...


A mnie pozostały tylko wspomnienia..
Dystans60.00 km Czas02:48 Vśrednia21.43 km/h
SprzętSrebrny Orzeł
Standard..
Standardowy kursik po pracy.. Do Olkusza spokojnym tempem przez Bukowska i dalej od Bukowna juz przy torach..powrot w kompletnych ciemnosciach przed 23 juz ul. Dluga a nastepnie znowu Bukowska.. Z powrotem rowne 30km udalo sie zrdobic w 1h, 8min..egipskie ciemnosci przez ponad pol godziny, brak jakiejkolwiek latarnii wyzwalaja nieograniczone sily..;)