Wpisy archiwalne w kategorii
1) 0-50 km
Dystans całkowity: | 3217.00 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 74:23 |
Średnia prędkość: | 20.45 km/h |
Liczba aktywności: | 109 |
Średnio na aktywność: | 29.51 km i 1h 16m |
Więcej statystyk |
Dystans32.00 km Czas01:15 Vśrednia25.60 km/h
SprzętFocus
Symbolicznie po nowym terenie
Szybka piłka szoską po pracy jeszcze przed zmrokiem, bo nie wziąłem lampki.
Nowa traska przez Rudę Śląską, Kochłowice, Kokociniec i Panewniki.
Kochłowice..

Kilkukilometrowa droga dla rowerów...Gdyby nie pasek byłoby naprawdę idealnie..

Nowa traska przez Rudę Śląską, Kochłowice, Kokociniec i Panewniki.
Kochłowice..

Kilkukilometrowa droga dla rowerów...Gdyby nie pasek byłoby naprawdę idealnie..

Dystans40.00 km
SprzętStaiger Uczestnicy
Odświeżenie po zimie..
Udało się skumać z Januszem na symboliczny wypad na Balaton..




Dystans31.00 km
SprzętStaiger
Zaległe symboliczne..
Dziećki, trochę Imielina i powrót do J-na.
Zamarznięte Dziećkowice..

Zamarznięte Dziećkowice..

Dystans26.00 km
SprzętStaiger
Tu i tam bez celu..
Nowy rok czas zacząć, na razie bardzo spokojnie. Jazda kompletnie bez celu. Najpierw na Długoszyn, Szczakową, Pieczyska a później przez Dobrą do centrum i nazot do dom. To powinien być dobry rok :)


Dystans30.00 km
SprzętStaiger
Jeszcze bardziej symbolicznie
Na sosinę, dookoła niej po błocie i z powrotem.


Dystans45.00 km
SprzętStaiger
Symbolicznie - czarnym szlakiem
Wolny dzień i wspólna trasa z Anią czarnym szlakiem najpierw na Grodzisko, Byczynę, Groble, Tarkę, Jeleń aż po Łęg.










Dystans42.00 km Czas01:25 Vśrednia29.65 km/h
SprzętFocus
tam i nazot
Miała być większa pętla, ale najpierw musiałem przeczekać w domu ulewę a później jakoś brakowało nogi.
Trasa do Trzebinii i nazot. Odpuściłem bukowską czasówkę, bo przez zbyt ciężkie nogi i tak nie pobiłbym czasu Funia:))) Dobrze się składa, że teraz przez kilka dni nie mam szans na rower..
Trzebinia

Trasa do Trzebinii i nazot. Odpuściłem bukowską czasówkę, bo przez zbyt ciężkie nogi i tak nie pobiłbym czasu Funia:))) Dobrze się składa, że teraz przez kilka dni nie mam szans na rower..
Trzebinia

Dystans37.00 km Czas01:13 Vśrednia30.41 km/h
SprzętFocus
Czasówka na szybko..
Powrót z pracy dopiero po 19, jednak zdecydowałem się sprawdzić na Bukowskiej Czasówce. Kolejny raz mogę być zadowolony. Ciężki dzień, od razu po sporym posiłku (odbijało się całą drogę, nigdy więcej!) a poprawiłem swój czas o równo 30sekund osiągając wynik 00:13:21. Poziom 00:12:30 wydaje się bardzo osiągalny, w związku z tym podnoszę sobie poprzeczkę na cel 00:12:00 do końca sezonu :)






Dystans30.00 km Czas01:06 Vśrednia27.27 km/h
SprzętFocus
Bukowska czasó...
miało być totalne sprawdzenie formy..Wyjechałem po pracy ok 18, niestety w połowie dojazdu do końca Bukowskiej przeszła mega totalna ulewa. Takiego oberwania chmury nie pamiętam, nawet nie opłacało się szukać lepszego drzewa do schronu. W kilka sekund byłem cały przemoczony, czasówka oczywiście odpadła.. Zrobiłem więc 4x podjazd pod Górę Piachu na wymęczenie.
Zdjęcie w ulewie, z zalanego telefonu ;)

Zdjęcie w ulewie, z zalanego telefonu ;)

Dystans39.00 km Czas01:19 Vśrednia29.62 km/h
SprzętFocus
Lekko..a jednak jeszcze ciężko;)
Powrót na szoskę. Z ciekawości chciałem sprawdzić jak się ma wyprawowa forma do 8km Bukowskiej Czasówki. Mój dotychczasowy czas, bodajże z kwietnia to 15:20. Dzisiaj go przebiłem o prawie 1,5min i zamknąłem się w 13:51 !
Już się nie doczekam testu, jak tylko nie będzie 33st. skwaru za oknem i jak nogi odzyskają swoją świeżość.
Mój cel do września to osiągnąć poziom 12:30..czyli zbliżyć się do wyniku Funia (12:19). Cóż..jak mierzyć, to wysoko :)
Powrót z górala z sakwami na szosę jest niesamowity..ehh ta lekkość :)

Start!

Meta! Przyznam, że dochodziłem do siebie kilka minut, ale w tym skwarze nie dało się inaczej ;)

Już się nie doczekam testu, jak tylko nie będzie 33st. skwaru za oknem i jak nogi odzyskają swoją świeżość.
Mój cel do września to osiągnąć poziom 12:30..czyli zbliżyć się do wyniku Funia (12:19). Cóż..jak mierzyć, to wysoko :)
Powrót z górala z sakwami na szosę jest niesamowity..ehh ta lekkość :)

Start!

Meta! Przyznam, że dochodziłem do siebie kilka minut, ale w tym skwarze nie dało się inaczej ;)
