Dystans72.00 km Czas04:30 Vśrednia16.00 km/h VMAX50.00 km/h
Temp.28.0 °C SprzętSrebrny Orzeł
W nieznane..czyli Chrząstówka oraz czarnym szlakiem...
Dzisiaj padła kolej na zielony oraz czarny szlak za Chrząstówką:)
Zacząłem za szpitalem..niestety szlak w coraz gorszym stanie,trawa coraz wyższa i nie ma już tego komfortu co ostatnio (chociaż z drugiej strony fajnie jak nogi jadą w chaszczach:)

a mówią,że nie jest zielono...



Orzeł na tle zielska...




i taką oto dróżką dotarłem do jeszcze ciepłej obwodnicy...i nowej ścieżki..czyż nie jest piękna??? Na prostej można było spokojnie wycisnąć 50km/h...




a to ja:]

ze ścieżki z ciekawości odbiłem w prawo:)

dobry wybór, bo wreszcie można było odpocząć w przyjemnych warunkach:]
spokój, świergot ptaków, śpiewy świerszczów itd...czego chcieć więcej?

Orzeł odpoczywa...

Takie mamy tablice informacyjne w Jaworznie (szkoda, że nie ma zaznaczonych pkt 'tu jesteś':)

Jadę dalej w głąb..Szczakowej..


Następnie już asfaltem trochę pozwiedzałem Szczakową, Górę Piachu..Zawsze ciekawie jest, jak się jest gdzieś 1 raz:) Jakoś dotarłem ponownie na ścieżkę i
wracałem czarnym szlakiem..co ciekawe, w międzyczasie pojawiły się nowe dodatkowe kierunkowskazy :) wreszcie !

W związku z tym, że zanim zarejestrowałem się na bikestats miałem już 248km na liczniku, dodaję do tego wpisu kolejne +50km oraz 3h jazdy...(jeszcze 98km i wszystko będzie zsynchronizowane:)
Zacząłem za szpitalem..niestety szlak w coraz gorszym stanie,trawa coraz wyższa i nie ma już tego komfortu co ostatnio (chociaż z drugiej strony fajnie jak nogi jadą w chaszczach:)
a mówią,że nie jest zielono...
Orzeł na tle zielska...
i taką oto dróżką dotarłem do jeszcze ciepłej obwodnicy...i nowej ścieżki..czyż nie jest piękna??? Na prostej można było spokojnie wycisnąć 50km/h...
a to ja:]
ze ścieżki z ciekawości odbiłem w prawo:)
dobry wybór, bo wreszcie można było odpocząć w przyjemnych warunkach:]
spokój, świergot ptaków, śpiewy świerszczów itd...czego chcieć więcej?
Orzeł odpoczywa...
Takie mamy tablice informacyjne w Jaworznie (szkoda, że nie ma zaznaczonych pkt 'tu jesteś':)
Jadę dalej w głąb..Szczakowej..
Następnie już asfaltem trochę pozwiedzałem Szczakową, Górę Piachu..Zawsze ciekawie jest, jak się jest gdzieś 1 raz:) Jakoś dotarłem ponownie na ścieżkę i
wracałem czarnym szlakiem..co ciekawe, w międzyczasie pojawiły się nowe dodatkowe kierunkowskazy :) wreszcie !
W związku z tym, że zanim zarejestrowałem się na bikestats miałem już 248km na liczniku, dodaję do tego wpisu kolejne +50km oraz 3h jazdy...(jeszcze 98km i wszystko będzie zsynchronizowane:)
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.